Na Love (13-13.II.2010, Wrocław) Raziel poprowadził panel o kulturze na konwentach i jedną z poruszanych była kwestia utrzymania czystości w sleepach. Padła wtedy po raz kolejny propozycja, aby sleepy grupowe były rezerwowane z równoczesnym wskazaniem "Głowy sleepu" - osoby odpowiedzialnej za salę. Taki "Head" miałby pilnować czystości sali i, w razie potrzeby, przywoływać kolegów/koleżanki do porządku. Mary zamierza zająć się sleepami na tegorocznym Magni i myślała o wprowadzeniu podobnego systemu, więc byłaby od razu okazja do przetestowania go.
Pytanie brzmi, jak ludzi do tego zmusić, lub zachęcić? Padła propozycja "marchewki" - czysty sleep = zniżka, lub gadżety itp. Była propozycja "kija - rezerwacja sleepa grupowego wiązałaby się z wpłatą niewielkiej kaucji (przykładowo 30zł od 15 osób), która byłaby zwracana, jeśli w chwili opuszczenia sali przez zajmującą ją grupę nie byłaby ona brudna i zdewastowana. W przeciwnym wypadku kaucja nie byłaby zwracana i poszłaby na pokrycie kosztów sprzątania i naprawienia drobnych zniszczeń (za bardziej znaczące i widoczne zniszczenia wciąż materialnie powinien odpowiadać sprawca, żeby ludzie nie pomyśleli, że za dwuzłotową składkę mogą zrobić w sali pogrom). Trzecia opcja zakłada wykorzystanie obydwu systemów - kaucja na wypadek burdelu, zwrot kaucji + bonusy za utrzymanie czystości.
Na panelu podsumowującym też została poruszona kwestia czystości i Mikos powiedziała, że osobiście woli zachęcać, niż zmuszać. Może na tegorocznym Magni zorganizuje konkurs na najczystszy sleep.
Sprawa jest o tyle ciekawa, że o ile konwentowicze potrafią usyfić korytarze, toalety, łazienki i prysznice, to nie mają litości nawet do sal, w których wiele czasu spędzają za swoimi znajomymi. Niektórzy potrafią tak "narobić pod siebie", że nie dziwi brud w innych miejscach, a to przecież przeszkadza wielu innym uczestnikom imprezy. Myślę, że trochę mniej bierności, odwaga, by zwrócić komuś uwagę albo powiadomienie helpera/ orga mogłoby wiele zdziałać.
Od czegoś trzeba zacząć i może to być pilnowanie porządku "we własnym mieszkaniu" na konwencie. A zatem, zmuszać, czy zachęcać i w jaki sposób?
