przez K.1 12 kwi 2010, o 21:23
Zastanawialiśmy się nad tym już na Magni, zastanawialiśmy się również długo po Twoim poście, Arwena. Osobiście uważamy (ja, Mary, wielu członków ekipy organizacyjnej oraz przedstawicieli prasy fandomowej), że wstrzymanie się przed publikacją zdjęć i materiałów wideo z Magnificonu VIII do czasu zakończeni żałoby narodowej byłoby oznaką etycznego zachowania i kultury polskich miłośników mangi i anime. Oczywiście do każdego z osobna należy decyzja o tym, co zrobić ze swoimi zdjęciami i filmikami, ale w zaistniałej sytuacji należałoby mieć na uwadze odczucia wielu Polaków, rodzin i przyjaciół ofiar tej katastrofy lotniczej. Należałoby też pamiętać o dobrym imieniu mangowców, o tym kredycie zaufania, który sobie wywalczyliśmy po latach oskarżeń o demoralizację, satanizm, agresję, pedofilię i zapędy samobójcze. Dbajmy o nasze dobre imię, zachowujmy się etycznie i nie zapominajmy o innych.
Właśnie z obydwu powyższych powodów, każdego równie ważnego, bo jeden dotyczy tych, których ta tragedia dotknęła, drugi powinien dać do myślenia tym nieczułym, którzy mają wszystko w głębokim poważaniu (albo, używając ich własnych słów, "mają na wszystko wy***ne"), postanowiliśmy wstrzymać się z publikacją materiałów z tego wydarzenia. Konwent był, nie został przerwany również dlatego, że nie było możliwości nagle odesłać wszystkich do domu. Ludzie przyjechali żeby się bawić i to też robili. Nic tego nie zmieni. Tak samo, jak nic nie przywróci do życia dziewięćdziesiąt sześć osób, które służyły Polsce. Każdy po swojemu, niezależnie od tego, czy to popieraliśmy, czy nie, ale starali się dbać o ten kraj i reprezentować go godnie. Powstrzymajmy się przed oceną, czy nie możemy spojrzeć na tych wszystkich ludzi, jak na... zwykłych ludzi? Ludzi, którzy odeszli. Jak zwykli ludzie.
My też zachowajmy się jak ludzie. Życie toczy się dalej, ale warto się zastanowić nad tym, że może urwać się w każdej chwili. Nie wiem, jak innych, ale mnie taka świadomość pcha ku temu, aby nie "mieć na wszystko wy***ne". W Rosji też jest dzisiaj dzień żałoby narodowej. Ludzi zasypali kwiatami i obstawili zniczami ambasadę Polski w Moskwie, setki ludzi od trzech dni znoszą kwiaty i zapalają znicze w pobliżu miejsca katastrofy. Tam nie zginęli ich rodacy. Tam zginęli ludzie, wśród których byli tacy, którzy nawet nie pałali sympatią do Rosji. Ale tam zginęli ludzie. A utrata bliskich zawsze kogoś boli. Uszanujmy to.
Te słowa kieruję do wszystkich mangowców, w imieniu swoim oraz wielu moich przyjaciół.
Twój post, Arwena, edytuję, ale robię to jeden raz. Jeśli uznasz, że nie ma nic złego w tym, by w ciągu tych kilku dni powspominać zabawę i pośmiać się, że nie ma potrzeby z tym czekać o kilka dni dłużej, to będzie Twoja decyzja, tak samo jak każdego innego, kto coś w internecie opublikuje, albo się z tym wstrzyma. Jak napisałem wyżej - każdy sam musi zadecydować. Ja wyraziłem swoją opinię i, korzystając z praw administratora tego forum, edytuję Twój post. Tylko na wypadek, gdybyś po przeczytaniu powyższych słów zmieniła zdanie. W przeciwnym razie, daj mi znać.
Piętnować nikogo nie zamierzam. It's your call, people.
Nie wiem, czy to jest dobry post, czy nie jest zbyt... tragiczny. Ale mniej więcej takie myśli udało mi się obrócić w słowa. W ciągu ostatnich trzech dni to samo wydarzenie sprawiło, że gotowały się mózgi wielu osób. Mieliśmy dość problemów z podejmowaniem decyzji dotyczących przebiegu konwentu. W tej kwestii też niech każdy sam pomyśli i zdecyduje, jakie zachowanie uzna za słuszne, uzasadnione, czy dozwolone.