Hinomaru i MiOhi

Forum fanów, którzy chcą i robią lepiej :)

Przejdź do zawartości

Wrażenia po konwencie Chapter 1: Love

13-14.02.2010, Wrocław, http://miohi.pl/Love.htm

Moderator: Mikos

Wrażenia po konwencie Chapter 1: Love

Nowy postprzez Mikos 8 mar 2010, o 03:16

Zapraszamy do dzielenia sie swoimi opiniami na temat konwentu. Piszcie co Wam sie podobało, a co mogłobyć lepsze, co Was zniechęciło a co zachwyciło.
Mikos
 
Posty: 41
Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:43

Re: Wrażenia po konwencie Chapter 1: Love

Nowy postprzez Dalother 8 mar 2010, o 18:14

To ja pozwolę sobie zacząć ;).

Nie jestem częstym bywalcem na konwentach (o innych konwentach wiem od znajomych), ale mogę śmiało stwierdzić, że jest to chyba jeden z najlepszych konwentów stworzonych do tej pory. To, że nie było tłumów (mało osób) jest całkowicie usprawiedliwione tym, że tydzień wcześniej zorganizowany został PAcon i ludzie woleli pójść na coś co znają, niż w ciemno (tym bardziej, że wejściówka wzrosła do 40zł). Zaczynając od pozytywnych wrażeń, to powiem na sam początek, że gdyby nie konwentowicze, to ten konwent nie miałby sensu. Fantastyczna atmosfera, ciekawi i mili ludzie, zabawa nawet o późnej godzinie w nocy (gra w Randoma) xD. Przechodząc dalej, podobał mi się Cosplay (mimo, że liczyłem na coś więcej), LARP (wręcz zakochałem się w nim), Karaoke oraz Impreza Walentynkowa (to szczególnie xD). Z tego co słyszałem (i mam nadzieję zobaczyć oraz wziąć udział) Kalambury oraz Puzzle Quest, to panele, na których aż grzech nie być. Mogę jeszcze na koniec dodać, że Games Room też w miarę mi się podobał (mimo, że przybyłem praktycznie na zamknięcie), bo każdy miał szansę pograć. Co do negatywów - nie wiem dlaczego, ale odciągała mnie cały czas konwentowa kafejka. Za każdym razem gdy chciałem wejść, to w końcu stwierdzałem, że wolę jednak pójść gdzie indziej. Pchli Targ pominę, bo pełnił on rolę raczej "zamkniętego SleepRoomu", niż miejsca, w którym można coś kupić. Dodam do tego jeszcze Salę Projekcyjną, do której chciałem wejść, lecz po prostu nie było miejsca. Krzesła były porozstawiane dosłownie wszędzie i albo jestem ślepy, albo po prostu nie było żadnego przejścia. Odnośnie Sleep Roomów, to się nie wypowiem, gdyż tak na prawdę to nie byłem częstym bywalcem tych pokoi. Po Imprezie Walentynkowej (ok. 6:00) już nawet nie wchodziłem do środka, bo nie chciałem budzić ludzi :D, a "rozpoczęcie" drugiego dnia konwentu (Niedziela) zaczynało się o 7:00 (wszystko było na nowo otwierane). To chyba na tyle. Nie byłem jeszcze w sali Warsztatowej, ale sądzę, że na MAGNI spróbuję wejść i rozeznać się z tamtejszymi panelami. Na koniec chciałbym jeszcze podziękować ludziom, których tam poznałem, twórcom kilkunastu paneli oraz szczególnie Wam, Organizatorom za zajebiście (tylko tak się da to określić) konwent. Gratulacje! :D
Dalother
 
Posty: 26
Dołączył(a): 5 mar 2010, o 21:44
Lokalizacja: Świdnica/Wrocław


Powrót do Chapter 1: Love

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron